biedroneczki
pszczolki
motylki
zabki
krasnale
jezyki

Przedszkole Samorządowe Nr 4 (Myślenice - Centrum)

Przedszkole Samorządowe Nr 4
(Myślenice - Centrum)
ul. Berka Joselewicza 1
32- 400 Myślenice

tel/fax: 12 272 02 55

 

GAZETKA SŁONECZKO

"Maj"
 Najweselsze, najzieleńsze
 maj ma obyczaje.
 W cztery strony - świat zielony
 umajony majem!
 Ciepły deszczyk każdą kroplą
 rozwija dokoła
 z pąków - kwiaty, z listków - liście,
 z ziółek - bujne zioła.
 A po deszczu dzień pogodny
 malowany tęczą
 lubi wiązać krople srebrne
 na nitkę pajęczą.
 A gdy ciepła noc nadchodzi,
 kiedy dzień już zamilkł,
 maj bzem pachnie, wniebogłosy
 dzwoni słowikami!

 

Żywienie  dzieci w wieku przedszkolnym

Właściwy sposób odżywiania jest jednym z podstawowych czynników warunkujących prawidłowy rozwój fizyczny, umysłowy i społeczny dzieci. Przez właściwe odżywianie należy rozumieć przede wszystkim dostarczenie dziecku energii i składników odżywczych w ilości pokrywającej jego zapotrzebowanie. Nie mniej istotny jest też urozmaicony i umiejętny dobór produktów w diecie dziecka, odpowiednia ilość posiłków w ciągu dnia i regularność ich spożywania, wielkość oferowanych dziecku porcji jedzenia, a także estetyka podanych posiłków.

W diecie dzieci w wieku przedszkolnym bardzo ważna jest różnorodność produktów uwzględnianych w jadłospisie. Poszczególne grupy produktów charakteryzują się różnicowaną zawartością składników odżywczych dlatego należy pamiętać o uwzględnieniu w diecie dziecka różnych produktów z wszystkich grup – urozmaicenie jest bowiem jednym w podstawowych czynników zapewniających odpowiednie spożycie wszystkich składników pokarmowych.

Podstawę diety dziecka przedszkolnego powinny stanowić produkty zbożowe. Są one źródłem węglowodanów złożonych, witamin z grupy B, składników mineralnych (fosfor, cynk, magnez, żelazo, mangan, siarka) oraz błonnika pokarmowego. Szczególnie polecane są produkty zbożowe pełnoziarniste, np. pieczywo razowe, kasze gruboziarniste (m.in. gryczana, pęczak), płatki zbożowe (owsiane, jęczmienne, żytnie), makaron graham, które są nie tylko źródłem energii w diecie dziecka, ale również dostarczają więcej składników mineralnych i witamin oraz błonnika niż produkty zbożowe wysoko przetworzone czyli pieczywo pszenne, makarony pszenne, płatki śniadaniowe (kukurydziane, pszenne o różnych kształtach i smakach). Produkty zbożowe powinny wchodzić w skład każdego posiłku dziecka.

Kolejną istotną w diecie dzieci grupą produktów są warzywa i owoce. Dostarczają one przede wszystkim różnych witamin (zwłaszcza witaminy C, β-karotenu, kwasu foliowego) i składników mineralnych (m.in. potas, magnez, żelazo, wapń) oraz naturalnych przeciwutleniaczy i błonnika pokarmowego. Dziecko powinno spożywać owoce i warzywa w każdym posiłku przy czym należy pamiętać by owoców, z uwagi na znaczną zawartość cukru, w diecie było nieco mniej niż warzyw. Porcję owoców lub warzyw można zastąpić szklanką soku – preferowane są soki warzywne i owocowo-warzywne niesłodzone.

Bardzo ważnym składnikiem diety przedszkolaka jest mleko i produkty mleczne takie jak napoje mleczne (jogurt, kefir, maślanka, zsiadłe mleko, mleko acidofilne), sery twarogowe (białe, homogenizowane), sery podpuszczkowe (pleśniowe, żółte, topione). Produkty z tej grupy są najlepszym źródłem wapnia niezbędnego do prawidłowego rozwoju kości i zębów. Produkty mleczne dostarczają również białka, tłuszczu oraz witamin (A, D, witaminę B2). Dzieciom w wieku przedszkolnym zalecane są produkty o zawartości tłuszczu do 2%.

W całodziennej diecie dziecka należy uwzględnić także produkty z grupy mięso, ryby, jaja, nasiona roślin strączkowych. Dostarczają one dziecku pełnowartościowego białka, witamin z grupy B, witaminy A, D, E, K (jaja), żelaza, cynku oraz jodu (ryby). Zalecane jest chude, wysokogatunkowe mięso i wędliny, a spośród ryb – tłuste ryby morskie (np. łosoś, makrela) będące źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Alternatywą dla potraw z mięsa mogą być dania z nasion roślin strączkowych. Dostarczają one białka, witamin i składników mineralnych i dodatkowo zawierają błonnik pokarmowy usprawniający pracę jelit. Należy pamiętać o odpowiedniej obróbce kulinarnej nasion, która nie tylko poprawi ich strawność, ale również zmniejszy zawartość substancji wzdymających oraz antyodżywczych (tioglikozydy zmniejszające przyswajanie jodu).

Codzienna dieta dziecka w wieku przedszkolnym powinna także zawierać tłuszcz  ale o właściwej jakości i w ilości odpowiedniej do wieku. W diecie przedszkolaka należy uwzględnić tłuszcze zwierzęce i roślinne, jednak z przewagą tych ostatnich. Do smarowania pieczywa polecane jest masło i margaryny miękkie o wysokiej jakości, do smażenia i jako dodatek do potraw – oleje roślinne. W żywieniu dzieci należy unikać produktów zawierających utwardzone tłuszcze roślinne, które są źródłem izomerów trans kwasów tłuszczowych. Do produktów tych należą margaryny twarde oraz produkty wytwarzane z ich dodatkiem np. pieczywo cukiernicze, wyroby ciastkarskie i czekoladowe, a także tłuszcze smażalnicze i produkty typu fast food.

Nie można zapominać o uwzględnieniu w codziennej diecie dzieci odpowiedniej ilości płynów. Do popijania w ciągu dnia polecana jest woda źródlana i mineralna (należy unikać wód o wysokim stopniu mineralizacji), herbatki owocowe, kakao i kawa zbożowa oraz słaba herbata i soki owocowe (w ograniczonych ilościach). Znacznie należy ograniczyć dostępność słodzonych napojów gazowanych.

Do produktów, które ze względu na profilaktykę nadwagi i otyłości oraz innych przewlekłych chorób niezakaźnych, należy ograniczać w menu przedszkolaka należą sól i cukier. Sól można zastępować świeżymi i suszonymi ziołami, a zamiast słodkich przekąsek lepiej dziecku zaproponować owoce czy jogurt.

Istotnym elementem racjonalnego żywienia jest odpowiednia ilość posiłków w ciągu dnia i ich prawidłowe rozłożenie w czasie. Dzieci w wieku przedszkolnym powinny spożywać 4-5 posiłków dziennie (posiłki główne: śniadanie, obiad, kolacja oraz posiłki uzupełniające: drugie śniadanie i podwieczorek) co 3-4 godziny. Regularne jedzenie normuje przemianę materii i pozwala na utrzymanie poziomu glukozy we krwi na właściwym poziomie, a to z kolei sprzyja dobrej formie i samopoczuciu dziecka w ciągu dnia.

 

Uwaga kleszcz

Kleszcz gdy znajdzie się na ciele dziecka nie pozostaje długo w jednym miejscu. Wędruje, szukając ciepłego, wilgotnego, dobrze ukrwionego miejsca. Szukazakamarków ciała o miękkiej skórze, jak pachy, doły podkolanowe, uszy, owłosiona skóra głowy, okolica genitalna.

Kleszcz wycina w skórze otwór, przez który wprowadza swój
aparatssąco-kłujący aż do naczyń krwionośnych. Dziecko zwykle nie odczuwa tego, ponieważ kleszcz jednocześnie wstrzykuje substancję znieczulającą i tamującą krwawienie.  Kleszcze mają tylko 0,8-1 mm i są zbyt lekkie, aby pobudzić nasze narządy czucia.

ZAKAŻENIE
Boreliozą można zarazić się poprzez ukąszenie zakażonego kleszcza lub jego nimfy. Nimfa to postać młodociana, mająca wielkość ziarenka maku, dlatego nie wszyscy pamiętają ugryzienie. Bakterieboreliozy (Borrelia) zasiedlają przewód pokarmowy kleszcza oraz jego gruczoły ślinowe i stąd nawet krótkie przebywanie w skórze może się zakończyć zakażeniem i boreliozą. A jeśli się go niewłaściwie wyjmuje, wtedy zwraca zawartość swojego przewodu pokarmowego wprost do naszej krwi razem z bakteriami. Tylko niektórzy chorzy na boreliozę pamiętają, że byli ukąszeni przez kleszcza.
Aż 2/3 chorych na tę chorobę uważa, że nigdy nie zauważyło kleszcza lub rumienia (czerwonej plamy pojawiającej się czasem w miejscu ugryzienia).

 

OBJAWY
1. Jeśli po ugryzieniu kleszcza wystąpił rumień, oznacza to, że kleszcz zaraził nas boreliozą. Niestety, tylko u nielicznych chorych on występuje. Jest to jedyny dowód na to, że doszło do zakażenia.
2. W pierwszym etapie choroby mogą pojawić się objawy grypopodobne.
3. W miarę postępowania choroby objawów jest coraz więcej. Oto występujące najczęściej:
• gorączki, poty, dreszcze, fale gorąca;
• zmęczenie, ociężałość;
• bóle i obrzmienia stawów;
• drętwienie kończyn lub tylko palców;
• trzeszczenie szyi, sztywność i bóle szyi;
• bóle i skurcze mięśni;
• tiki mięśni twarzy lub innych mięśni;
• kłucie, igiełki pod skórą, utrata czucia, palenie, przeszywające bóle;
• drętwienie języka, zwłaszcza jego czubka lub warg;
• kołatanie serca, skoki ciśnienia;
• podwójne rozmyte widzenie, częste czarne plamy, wrażliwość na światło;
• dzwonienie, bóle uszu, wrażliwość na dźwięk;
• problemy z koncentracją , czytaniem, trudności z myśleniem, trudności w znalezieniu słowa;
• słaba pamięć krótka, luki pamięciowe;
• porażenie nerwów, w tym np. twarzowego (opadanie kącika ust).
Konieczne jest występowanie kilku objawów.

 

LECZENIE
Leczenieboreliozy może być bardzo trudne i polega na stosowaniu odpowiedniej antybiotykoterapii. Pacjent powinien znajdować się pod opieką lekarza aż do momentu ustąpienia wszystkich objawówchorobowych.
W razie trudności ze znalezieniem lekarza specjalizującego się w leczeniu boreliozy, można zajrzeć na stronę Stowarzyszenia, gdzie znajdują się informacje o współpracujących ze Stowarzyszeniem lekarzach.
W przypadku relatywnie wczesnej (trwającej mniej niż rok) boreliozy, szansa wyleczenia całkowitego jest dość duża, dlatego ważne jest, by szybko zgłosić się do specjalisty.

 

26 maj DzieńMatki

Dzień Matki to najcieplejsze ze świąt w całym roku. Matka maleńkiego dziecka wzbudza podobne wzruszenie, jak matka staruszka, której dzieci już dorosły. Od dziecka uczymy się szacunku do naszych matek, a miłość, która nas z nimi łączy, to jeden z najpiękniejszych prezentów, jakimi obdarzyła nas natura.

Dzień Matki to święto, podczas którego powinniśmy okazać naszym rodzicielkom wyrazy miłości i szacunku w jakiś szczególny sposób, np. obsypując naszą mamę kwiatami, upominkami lub buziakami, które przecież nic nie kosztują.

 

W dniu tak pięknym i wspaniałym,
Życzę Ci sercem całym,
Aby każdy dzień Twego życia,
Przyniósł Ci nową radość i wytrwałość,
Aby blask Twych oczu nie
Przysłaniał nigdy smutek.

 

 

 

POCZYTAJ MI MAMO

Jak Tomek pomagał mamusi

Autor: Bożena Forma

 

Tomek wracał z przedszkola do domu. Prawie wcale się nie odzywał. W przedszkolu pani rozmawiała z dziećmi o tym, co to znaczy być samodzielnym. Tomek potrafił pięknie złożyć swoją bluzę. Już w czasie wakacji ćwiczył to z mamusią. W przedszkolu zawsze odkładał zabawki na swoje miejsce. Ale czy tak naprawdę w domu zawsze wszystko robi sam?

 

- Od dzisiaj będzie inaczej - postanowił.

 

Kiedy tylko wszedł do domu równo ustawił swoje buty w przedpokoju. Poskładał ubrania, umył starannie ręce i usiadł do stołu. Podczas jedzenia wcale nie poplamił bluzy. Potem układał książki na swojej półce i pomagał mamusi w pieczeniu ciasta. Wieczorem, kiedy leżał w łóżku do pokoju weszła mamusia. Usiadła na brzegu łóżka i delikatnie pogłaskała go po głowie.

 

- Bardzo mi dzisiaj pomogłeś. Nigdy nie myślałam, że tyle rzeczy potrafisz zrobić sam. Myślę, że zawsze mogę na ciebie liczyć.

 

Tomkowi zrobiło się bardzo miło.

 

- Kocham cię mamusiu. Naprawdę będę się starał.

 

 

 

Jak nasza mama zreperowała księżyc

 

     Mama opowiadała, że obudziła się w nocy, bo księżyc świecił jej prosto w twarz. Wstała z łóżka, aby zasłonić okno. I wtedy usłyszała, że ktoś pochlipuje na dworze. Więc wyjrzała oknem, ciekawa, co tam się dzieje. I zobaczyła, że księżyc świeci na niebie z bardzo smutną miną, a po brodzie, osłoniętej małą białą chmurką, płyną mu łzy.

     - Co ci się stało? - spytała nasza mama. Dlaczego płaczesz?

     - Buuuu! - rozpłakał się wtedy księżyc na cały głos - chciałem zobaczyć, jak wygląda z bliska wielkie miasto, spuściłem się na dół, zaczepiłem o wysoką wieżę i obtłukłem sobie rożek!

     Księżyc odsunął białą chmurkę i mama zobaczyła, że ma utrącony dolny róg. Wyglądał zupełnie jak nadłamany rogalik.

     - Co to będzie! - lamentował księżyc. - Kiedy zrobię się znów okrągły, będę wyglądał jak plasterek sera nadgryziony przez myszy! Wszyscy mnie wyśmieją!

     - Cicho - powiedziała mu mama. - Cicho, bo pobudzisz dzieci. Chodź tu na balkton, połóż się na leżaku i poświeć mi, a ja spróbuję wymyślić jakąś radę na twoje zmartwienie.

     Księżyc podpłynął do balkonu i ułożył się ostrożnie na leżaku. A mama założyła szlafrok, pantofle i poszła do kuchni. Cichutko wyciągnęła stolnicę, mąkę, jaja, śmietanę i zagniotła wielki kawał żółciutkiego ciasta. Z tego ciasta ulepiła rożek, taki, jakiego brakowało księżycowi.

     - Siedź teraz spokojnie - powiedziała - to ci przyprawię ten twój nieszczęsny rożek.

     Okleiła mama księżycowi brodę ciastem, równiutko, i wylepiła taki sam rożek, jak ten, co się obtłukł. Potem wzięła jeszcze parę skórek pomarańczowych i tymi skórkami, jak plastrem, przylepiła ciasto do księżyca.

     - Gotowe! - powiedziała. - Za kilka dni rożek ci przyrośnie i będziesz mógł te plasterki wyrzucić. Ale pamiętaj, na drugi raz nie bądź gapą, omijaj sterczące dachy i wysokie wieże. Przecież mogłeś się rozbić na kawałki!

Janina Papuzińska

Linki