biedroneczki
pszczolki
motylki
zabki
krasnale
jezyki

Przedszkole Samorządowe Nr 4 (Myślenice - Centrum)

Przedszkole Samorządowe Nr 4
(Myślenice - Centrum)
ul. Berka Joselewicza 1
32- 400 Myślenice

tel/fax: 12 272 02 55

Kwiecień

 

GAZETKA SŁONECZKO

"Kwiecień"

 Ledwo pierwsze i nieśmiałe
 kwiatki z sobą niesie
 a już - widzisz samochwałę! - 
 - dumnie kwiatem zwie się.
 Ale może i ma rację,
 bo w pustym bezkwieciu
 on najpierwszy wczesny fiolet
 sasanek rozniecił,
 on przylaszczki deszczem poi,
 słońcem opromienia,
 więc ma chyba pełne prawo
 do swego imienia.
 Dużo łatwiej by mu było
 w ciepłej porze letniej,
 kiedy kwiatów mnóstwo wokół nazywać się kwietniem!

DLACZEGO DZIECI SĄ AGRESYWNE?

Każdy rodzic chciałby mieć szczęśliwe dziecko: pogodne, zdrowe, ciekawe świata. Droga do tego nie jest łatwa -napotyka się dziesiątki trudności i wątpliwości. Dawniej

dzieci rozwijały się według zasad: spanie, karmienie, zabawa - te czynności miały zawsze odpowiedni czas i miejsce.

Kolejne pokolenie zaakceptowało tzw. wychowanie bezstresowe, dziecko robi to, co chce, kiedy chce i za wszystko jest chwalone. Dziś po wielu latach obserwacji

efekty budzą wiele kontrowersji. Obecne pokolenie szczególną rolę przypisuje odpowiedzialności rodziców. W dużej mierze od nich zależy sukces „dobrego wychowania”, zaspokojenie potrzeb dziecka, rozwijanie możliwości i zainteresowań. Która z tych metod jest słuszniejsza? - najlepiej byłoby znaleźć złoty środek. Jeszcze kilka lat wstecz nie było mowy o agresji wśród dzieci przedszkolnych, mówiło się jedynie o nadpobudliwości. Nie wiadomo, kiedy i dlaczego zaczęto mówić o wszechobecnej agresji wśród dzieci również tych najmłodszych. Jedno jest pewne -nie tylko dorośli stają się coraz bardziej nerwowi, ale także nasze najmłodsze pokolenie. Obserwując wychowanków podczas zabawy można zauważyć rzucanie w siebie klockami, wyładowywanie złości na zabawkach i pomocach dydaktycznych. Kiedy to nie pomaga próbują swoich sił na rówieśnikach, a niejednokrotnie uderzają wychowawczynię lub obrzucają ją obelgami: jesteś głupia, nienawidzę cię, itp.

Agresywność należy do najczęstszych objawów niedostosowania społecznego

występujących u dzieci i młodzieży. To zachowanie jest wynikiem frustracji i  polega na wystąpieniu inicjowanego ataku wyrządzającego szkody fizyczne lub

moralne określonym osobom lub grupom społecznym.

Agresja fizyczna przejawia się w uderzeniu kogoś lub pobiciu, w uszkodzeniu lub

zniszczeniu mienia społecznego lub osobistego.

Agresja słowna manifestuje się w przezwiskach, wyzwiskach, nieuzasadnionych

podejrzeniach lub oskarżeniach poniżających daną osobę oraz wzbudzających w niej

poczucie krzywdy.

W powstawaniu agresywnego zachowania się dzieci i młodzieży szczególnie ważną rolę pełni blokada potrzeby afiliacji, uznania społecznego oraz potrzeby samodzielności. Blokada potrzeby afiliacji spowodowana jest oziębłością uczuciową rodziców, brakiem ich serdeczności, życzliwości, nadmierną surowością oraz stosowaniem licznych kar fizycznych.

Blokada potrzeby uznania społecznego to wynik częstego upominania, wytykania wad i braków, stawiania za przykład dobrze uczących lub wzorowo zachowujących się kolegów. Blokada potrzeby samodzielności wywołana jest zbyt licznymi zakazami i nakazami, pochodzącymi od dorosłych, nadmiernym ograniczeniem samodzielności.

Przyczyny zachowań agresywnych należy upatrywać także w innych aspektach naszego życia:

Wpływ telewizji:

- amerykańscy naukowcy są zdania, że przemoc i agresja pokazywane na ekranie wyzwalają takie same zachowania u dzieci i młodzieży wżyciu codziennym. W przeszłości w Polsce uważano, że dzieci poniżej 7 roku życia nie powinny w ogóle oglądać filmów. Wydano nawet zarządzenie, które zabraniało pokazywania filmów dzieciom w wieku przedszkolnym. Wychodzono z założenia, że przed okresem dojrzałości szkolnej sposób percepcji widowiska filmowego stwarza więcej niebezpieczeństw ujemnego oddziaływania na stan emocjonalny i system nerwowy dziecka, niż korzyści dla jego rozwoju psychicznego. Dzieci lubią filmy, które rozwiązują wszystkie konflikty w sposób jasny i szczęśliwy; jest to niezbędne dla utrzymania ich psychicznej równowagi.

Do młodego odbiorcy winno trafić przede wszystkim wychowawcze przesłanie

filmu. Możliwości percepcyjne małego dziecka są mocno ograniczone. Z pewnością

łatwo identyfikują bohaterów filmu, znane postaci, ale najtrudniejsze dla nich jest

ujmowanie związków między poszczególnymi obrazami i zdarzeniami oraz

percepcja informacji symbolicznych zawartych w obrazach, odróżnianie fikcji

od rzeczywistości. Bajki i filmy dla dzieci są nasycone agresywnymi zachowaniami, na których później wzorują się one w codziennym życiu. Szybka akcja, zmieniające się w kosmicznym tempie sceny zamiast wyciszyć dziecko przed snem, pobudzają

jego wyobraźnię, zmysły nie pozwalają spokojnie zasnąć.

Komputeryzacja:

Rozsądne korzystanie z mediów elektronicznych przyczynia się do rozwoju myślenia, formułowania problemów, a także wyrażania własnych poglądów przez dziecko. Zdobywanie w ten sposób wiedzy o świecie ma charakter twórczy i rozwojowy. W naszej rzeczywistości funkcjonują niestety także gry komputerowe wywołujące frustrację i, o zgrozo, chęć zabijania! Dziecko zagłębia się w zupełnie inny, nierzeczywisty, wirtualny świat. W świetle komputera zabijanie nikomu nie szkodzi, ale strach pomyśleć, jakie spustoszenie może poczynić taka gra w młodym umyśle. Skoro można zabijać w komputerze i nic nikomu nie grozi, to może w rzeczywistości jest tak samo? -myśli dziecko. Tylko refleksyjna edukacja rodziców, jak i wychowawców przygotuje malucha do świadomego i krytycznego wyboru informacji medialnych.

Pożywienie:

Trwają badania nad żywnością, niemalże w każdej prasie można przeczytać o jej modyfikowaniu: „szczepionka w kapuście”, „niepsujące się pomidory”.

Przed współczesną biotechnologią nie ma żadnych barier.

Modyfikowane genetycznie produkty są stosowane, jako dodatki do wyrobów

cukierniczych, koncentratów, margaryny, serów, napojów i innych przysmaków. Coraz częściej i głośniej mówi się o ich szkodliwym wpływie na naszą aktywność, zdrowie i samopoczucie. Naukowcy zastanawiają się również czy nie ma to wpływu na zachowania agresywne u dzieci.

Brak rozmów, wspólnych zabaw, życie w ciągłym pędzie

-„nie mam czasu”, „daj mi spokój” „idź, pobaw się sam”, „chodź szybko”, „śpieszę się do pracy to najczęściej  dzisiaj powtarzane słowa. Życie płynie coraz szybciej, przemieszczamy się w czasie i przestrzeni w ciągłym biegu, nie zastanawiając się nad konsekwencjami.

Brak stanowczości

Przyzwalanie na wszystko, bezstresowe wychowanie. Dziecko nie ma jasno określonych celów, zadań, nie wie jak prawidłowo się zachować, nie ma wzorów do naśladowania. Rodzice są niezdecydowani, słabi psychicznie, nie potrafią dziecku jasno określić co mu wolno a czego nie.

 

POCZYTAJ MI MAMO , POCZYTAJ MI TATO.

Wiosna

Elżbieta Wasiuczyńska, Wojciech Widłak

            - Wiosna, wiosna, wiosna, ach, to ty – podśpiewywał Pan Kuleczka, krojąc cebulkę na drobne, prawie przezroczyste kawałeczki. Od czasu do czasu machał przy tym nożem jak dyrygent pałeczką.

            - E tam, wiosna – zajęczała kaczka Katastrofa. – Szaro, ponuro, aż płakać się chce.

Pan Kuleczka popatrzył na nią znad deski:

            - Płakać? To na pewno po cebuli – powiedział. – Zaraz ją wrzucę na patelnię i wszystko będzie dobrze.

            - Nie będzie – powiedziała Katastrofa. – Będzie niedobrze.

            - Nie! – poparła ją niespodziewanie mucha Bzyk-Bzyk, która trzymała się z daleka od cebuli.  Właściwie nie wiadomo dlaczego, bo czy ktoś widział kiedyś zapłakaną muchę?

            - Katastrofa ma rację – odezwał się jeszcze bardziej niespodzianie pies Pypeć. – Wiosny w ogóle nie widać.

            - Wystarczy spojrzeć za okno – mówiła dalej Katastrofa. – Nic, tylko chmury i chmury. I nawet nie na wszystkich drzewach są liście. A kwiatów to w ogóle nie ma.

            Pan Kuleczka w zamyśleniu postukał nożem w deskę.

            - Hm – powiedział w końcu tajemniczo – to może wiośnie trzeba pomóc?

            - Pomóc? – zdziwił się Pypeć – Jak można pomóc wiośnie?

            - Przypomniałem sobie właśnie, że mam w szafie pewne pudło – powiedział Pan Kuleczka. Zajrzyjcie do niego.  Może wam coś przyjdzie do głowy.

            Katastrofa zaraz wybiegła z kuchni. Pypeć z Bzyk-Bzyk za nią. Pudło znaleźli bardzo szybko, a kiedy je otworzyli, na chwilę zamilkli.

            - Rety! – powiedziała Katastrofa z zachwytem.

            - Ojej! – powiedział Pypeć.

            - Bzyk-bzyk – zabzyczała Bzyk-Bzyk.

            Pudło pełne było barwnych strojów, wielkich papierowych kwiatów, a na samym wierzchu leżała… magiczna pałeczka.

            - Wiem! – zawołała katastrofa – To proste! Wyczarujemy wiosnę!

            I natychmiast przebrała się za Wiosenną Czarodziejkę w kwiecistej koronie.

            - Niech będzie wiosna, niech będzie  ciepło i niech wszystko kwitnie  za jednym zamachem! – zawołała Wiosenna Czarodziejka i machnęła magiczną pałeczką. Szkoda jej było czasu na pojedyncze zaklęcia.

            Potem razem z Pypciem zaczarowali Bzyk-Bzyk w Małą Wiosenną Muchę. Bardziej za pomocą wyciętych z krepiny żółtych  skrzydełek niż czarodziejskich zaklęć. Trochę potrwało, zanim udało im się ją przebrać, bo Bzyk-Bzyk ciągle przelatywała z miejsca na miejsce.

            - Uff – powiedział w końcu trochę spocony Pypeć. – Nie wiem, jak będzie z tą wiosną, ale ciepło to już jest.

            Katastrofa pokiwała głową.

            - Teraz czas na ciebie – stwierdziła nieco zdyszana. – Zakwitniesz, Wiosenny Kwiatku!

            I zanim Pypeć zdążył zapytać, co właściwie Katastrofa ma na myśli, na jego nosie wylądował wielki kolorowy kwiat. Pypeć usiłował coś powiedzieć, ale okazało się, że z kwiatem na nosie jest to niemożliwe.

            - Cudownie! – zachwyciła się Katastrofa – Wołamy Pana Kuleczkę.

            Pan Kuleczka przyszedł do nich, spojrzał na wszystkich, uśmiechnął się i powiedział:

            - No, nawet nie trzeba wyglądać przez okno. Od razu widać, że wiosna przyszła prosto do naszego domu.

            I zaprosił ich na wiosenną zupę.

            Przy stole usiedli wszyscy: Pan Kuleczka, wiosenna Czarodziejka i mała Wiosenna Mucha. Tylko Wiosennego Kwiatka musiał na chwilę zastąpić Pypeć. Okazało się, że Kwiatkowi płatki zasłaniają buzię i nie mógłby jeść zupy!

Linki